Karta za zero złotych – prawda czy fałsz?

Karta za 0 zł to jedno z tych haseł, które – obok konta za 0 zł – mają przyciągnąć do banku kolejnych klientów. Większość ludzi zaczyna swoją przygodę z bankiem właśnie od konta oszczędnościowo-rozliczeniowego oraz karty bankomatowo-płatniczej. Najczęstszymi warunkami karty za 0 zł są: wydanie przy pomocy karty konkretnej kwoty w miesiącu;  użycie karty celem dokonania płatności od 1 do kilku razy w miesiącu na dowolną kwotę.

 

Oczywiście są to warunki do zrealizowania, jednak nie dla każdego tak samo wygodnie. Robiąc zakupy, miesięcznie na same podstawowe rzeczy przeciętna osoba może wydać i kilkaset złotych. Chodzi o artykuły spożywcze, ubrania, tankowanie samochodu, artykuły szkolne dla dziecka itd. Jednak problem pojawia się, jeśli ktoś ma małą kwotę do rozdysponowania albo jeśli kupuje głównie w sklepach, które nie dają możliwości płatności kartą. Niektórzy wiele rzeczy kupują na bazarach – np. warzywa i owoce. A w takich miejscach mało kto posiada terminal do przyjmowania płatności bezgotówkowo. Problem z realizacją takich warunków mogą mieć więc mieszkańcy wsi i niewielkich miejscowości. Tym osobom karta najczęściej jest potrzebna do wyjmowania gotówki z bankomatu. Wtedy niestety muszą płacić co miesiąc kilka zł za obsługę karty. Jeśli dodatkowo i konto jest płatne, całość kosztuje klienta banku przynajmniej kilkanaście złotych miesięcznie.

                                    

Płatne albo konto albo karta

Czasem zdarza się, że bank proponuje klientowi samo konto – wtedy bywa ono płatne. Klient może też dobrać do konta kartę. Wtedy konto jest za 0 zł, ale już za kartę trzeba zapłacić. Chyba, że spełni się któryś z powyższych warunków, dotyczących częstego używania karty celem regulowania płatności. Niektóre banki oczekują mniejszej opłaty za kartę, niż konkurencja, jeśli nie użyje się jej wystarczająca ilość razy,  jednak nadal nie jest to karta za bezwarunkowe 0 zł.

Pierwsza karta – za 0 zł; ale co z drugą?

Zdarza się, że bank oferuje kartę za 0 zł pozornie bez żadnych warunków. Często jednak już druga karta do tego samego konta generuje koszt nawet ponad 20 zł bez szans na jego ominięcie. Karta za 0 zł, ale tylko dla młodych. Zdarza się, że studenci mogą założyć konto i dobrać do niego kartę faktycznie za 0 zł.

Jednak tutaj warunkiem tej zerowej kwoty jest właśnie wiek właściciela konta. Skończywszy na przykład 26 lat, dana osoba traci przywilej karty za “bezwarunkowe” zero zł.

Niestety, karta za 0 zł to właściwie do pewnego stopnia tylko mit. Spełnienie warunków stawianych przez bank, aby ten nie pobrał opłaty za jej obsługę, często kosztuje klientów banku więcej, niż sama opłata za kartę lub jest wręcz niemożliwe do spełnienia. W końcu także student musi spełnić warunek wieku, by korzystać z przywileju darmowej karty.

Podsumowując

Można więc powiedzieć, że idąc do banku, nie należy pytać, czy karta będzie faktycznie za 0 zł, ale: “co muszę zrobić, żeby bank nie pobierał za nią opłaty”. Niestety, nie każdy ma szansę je spełnić, więc dla nich karta za 0 zł jest po prostu mitem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *